Gotowanie to spora część mnie.
Relaksuję się przy robieniu ulubionych potraw, i odczuwam pozytywny dreszczyk, kiedy robię coś nowego i (pozornie) trudnego.
Kilka miesięcy temu wziąłem się właśnie za coś "wielkiego". Mielona wieprzowina w cieście francuskim.
Wygląda bosko, smakuje wybornie. I wiem, że to danie zagości na moim stole wiele razy. Jest stosunkowo niedrogie, a wydajne, syte i przyznam szczerze - robi wrażenie :)
Relaksuję się przy robieniu ulubionych potraw, i odczuwam pozytywny dreszczyk, kiedy robię coś nowego i (pozornie) trudnego.
Kilka miesięcy temu wziąłem się właśnie za coś "wielkiego". Mielona wieprzowina w cieście francuskim.
Wygląda bosko, smakuje wybornie. I wiem, że to danie zagości na moim stole wiele razy. Jest stosunkowo niedrogie, a wydajne, syte i przyznam szczerze - robi wrażenie :)
Przepis zaczerpnąłem ze swojej ulubionej (jak dotąd) książki kucharskiej :
"Każdy może gotować" J. Olivera