wtorek, 28 lutego 2012

Ulubiony makaron Sylwii


Tutaj nie mogło zabraknąć makaronu, który jest bez dwóch zdań ulubionym makaronem, jaki zrobiłem Sylwii. Za każdym razem jak to zrobię, zjada większą porcję niż ja :P 
I średnio raz w miesiącu słyszę jak rozmarzonym głosem mówi "mmm, ale ten makaron z groszkiem i boczkiem jest pyyyyyszny..." 
I racja, to jest absolutnie boski przepis. Bo prosty, bo na szybko, bo pysznie smakuje. 
No i dlatego, że tym zawsze punktuję u Sylwii ;) 

Przepis zaczerpnąłem z książki J. Olivera. (tylko go troszkę zmodyfikowałem) 

piątek, 24 lutego 2012

Omlet śniadaniowy


Ostatnio nie zabierałem się za żadne śniadania, aż w końcu coś mnie wzięło na porządne ale szybkie śniadanie. 

To danie jest o tyle fajne, że znaczną większość (o ile nie wszystkie) tych składników mamy w domu. 
Dodatkowy plus to mnogość składników jakich możemy użyć. Mój przepis to tylko propozycja, którą można modyfikować nieskończoną ilość razy :) 

poniedziałek, 20 lutego 2012

Strogonow z kurczaka z porem i pieczarkami


Przedstawiane poniżej danie to absolutny eksperyment.

Odbiegłem od oryginalnego przepisu Jamie Olivera, traktując go raczej jako źródło wskazówek. 
Moim zdaniem wyszło dobrze. To danie ma wspaniały smak i aromat.

Polecam na późny obiad lub na wczesną kolację ;) 


wtorek, 14 lutego 2012

Proste zapiekanki



To danie jest szybkie, łatwe i co ważniejsze - daje mnóstwo możliwości kombinacji z dodatkami, przez co ta przekąska jest atrakcyjna przez długi czas. Proste to, przyjemne i zawsze wychodzi. 

piątek, 10 lutego 2012

Mielona wieprzowina w cieście francuskim


Gotowanie to spora część mnie.
Relaksuję się przy robieniu ulubionych potraw, i odczuwam pozytywny dreszczyk, kiedy robię coś nowego i (pozornie) trudnego.
Kilka miesięcy temu wziąłem się właśnie za coś "wielkiego". Mielona wieprzowina w cieście francuskim.

Wygląda bosko, smakuje wybornie. I wiem, że to danie zagości na moim stole wiele razy. Jest stosunkowo niedrogie, a wydajne, syte i przyznam szczerze - robi wrażenie :) 

Przepis zaczerpnąłem ze swojej ulubionej (jak dotąd) książki kucharskiej : 
"Każdy może gotować" J. Olivera